Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 grudnia 2012

Pokaz filmu "Horror of Dracula"

W dniu wczorajszym odbył się kolejny środowy pokaz filmowy. Tym razem, jak przystało na mrożącą krew w żyłach datę (12.12.12 przyp. autor) postanowiliśmy poczuć dreszczyk emocji i terroru, a to za sprawą pierwszego pokazu z cyklu: Dawne filmy grozy, już bardziej śmieszne niż straszne.
Na pierwszy ogień poszedł absolutny klasyk gotyckiego horroru lat 50/60 Horror Draculi z Christopherem Lee w roli głównej. Swoją premierę miał w 1958 roku i był to jeden z pierwszych kolorowych obrazów brytyjskiej wytwórni Hammer Film Production. Specjalizującej się swego czasu w gotyckich filmach grozy klasy C, w porywach do B. Filmy te obfitowały w spektakularne, jak na owe czasy, efekty specjalne, gdzie krew leje się gęsto, a chwile przerażenia umilane są widzom pięknymi kobiecymi wdziękami. Horror of Dracula opowiada historię odwiecznej walki dobra ze złem, reprezentowanej przez dwóch zaciętych wrogów: Doktora van Helsinga (w tej roli znakomity Peter Cushing) i Hrabię Draculę. Oczywiście skutkiem ubocznym ich rywalizacji są niewinne, postronne ofiary- najczęściej piękne kobiety.
Dla tych, którym nie udało się dołączyć wczoraj do naszego kameralnego grona, umieszczamy jedynie przedsmak tego, co można było zobaczyć na ekranie:
 




Dla szerzej zainteresowanych produkcjami Hammer Film Production link do ich oficjalnej strony:
Zapraszamy na kolejne nasze pokazy, wiadomości o nich umieszczane są na bieżąco na naszej facebiook'owej stronie (http://www.facebook.com/pages/Kultura-współczesna).
Jaga P.

środa, 14 listopada 2012

Metropia

Futurystyczna wizja świata, pokazana w najbardziej nowatorskiej animacji. Czy może być lepszy początek na rozpoczęcie działalności?

Podczas pierwszego w tym roku akademickim pokazu Sekcji Kultury Współczesnej zaprezentowaliśmy szwedzką animację- Metropia. Jej reżyser jest Tarik Saleh (wywiad z nim możecie przeczytać tutaj). Ten 40 letni twórca to prawdziwy człowiek renesanu. Zaczynał jako twórca graffiti, potem zainteresował się filmem. Nad Metropią pracował 6 lat.

W efekcie powstał obraz nagrodzony na Festiwalu w Wenecji w 2009 r. nagrodą główną w kategorii Cinema Digitale. Film Saleha był realizowany technikami: fotomontażu, wycinanki i animacji 2D. Do stworzenia postaci autor wykorzystał zdjęcia zwykłych ludzi. Kobieta z reklamy szamponu jest wzorowana na ekspedientce z sklepu, w którym często robi zakupy. Główny bohater przypomina jednego ze znajomych reżysera. Jedynym  "znanym", który użyczył swojego wizerunku do wykreowania postaci był Alexander Skarsgård (Melancholia, Dziewczyna z tatuażem). Sami oceńcie czy przypomina swojego bohatera:


Sam film przenosi nas do Europy w roku 2024. Złoża naturalne wyczerpały się, na ratunek zagrożonemu światu przybywa korporacja. Według jej postanowień wszystkie linie metra zostają połączone- tworząc europejską sieć komunikacji. Nasz kontynent kurczy się do rozmiaru państwa. Ciekawy w fabule Metropii jest europocentryzm. To nie Stany Zjednoczone tak jak to zwykle w filmowych przedstawieniach bywa są ziemią obiecaną, a właśnie stary kontynent. Europa jest tak atrakcyjna, że w reality show "Azyl" zwycięzca zostaje uznany jej obywatelem.
Czy jednak ten świat jest naprawdę tak doskonały?

Wręcz przeciwnie. Jest szary, ciemny i brudny. Nie ma w nim zieleni, jedyne zwierzę jakie możemy dostrzec to ryba w akwarium. W takiej rzeczywistości ludzie, tacy jak głowny bohater Roger nic nie znaczą. Ich życie ogranicza się do pracy, dni spędzanych w metrze i konsumpcji. Obywatele Metropii mają wydawać jak najwięcej. Każdy produkt, wytwarza potrzebę kolejnych zakupów. W filmie pojawia się zdanie, że jedynym znanym efektem ubocznym stosowania szamponu przeciwłupieżowego jest wywoływanie łupieżu. Ciężko żyć, w miejscu gdzie ktoś cały czas dyktuje co masz robić. Roger postanawia się temu sprzeciwić.







Dziękujemy wszystkim gością za przybycie.
Do zobaczenia!
Pozostały polecamy film.

niedziela, 11 listopada 2012

Wielkie święto animacji



Od 23 do 29 listopada w Krakowie odbędzie się kolejna edycja Festiwalu Etiuda&Anima. To okazja aby obejrzeć produkcję nie dostępne w regularnej dystrybucji, a także spotkać się z twórcami.
Przedstawiam wam subiektywny wybór pozycji obowiązkowych:
Anima Buenos Aires- Argentyna/2011

23 listopada o godz. 19.00, Kino Rotunda ul. Oleandry 1

Tajemnicze, owiane legenda Buenos Aires i czterech wybitnych animatorów. Każdy z twórcą przedstawia swoją wizję miasta. Powstał niezwykły obraz pokazujący współczesną Argentynę.




10 najlepszych filmów animowanych z National Film Board of Canada wg Theodore’a Usheva
24 listopada o godz. 17.30, Kino Rotunda ul. Oleandry 1
o
Theodore’a Usher bułgarski animator, obecnie tworzący w 
Kanadzie. Zaprezentuje wybrane przez siebie animację krótkometrażowe. Będziemy mogli zobaczyć produkcję, które docenił pracujący w branży specjalista.
 
Autoportrety twórców animacji- Pjotr Sapegin
 25 listopada o godz. 19.00, Kino Rotunda ul. Oleandry 1

Autoportrety to jedna z moich ulubionych części festiwalu.  Wybór najlepszych prac w dorobku reżysera opatrzony komentarzem pozwala je lepiej zrozumieć. Dodatkowo to doskonała okazji aby poznać „od kuchni” tajniki powstawania animacji.
W tym roku swój dorobek zaprezentuje Pjotr Sapegin, na co dzień mieszkający w Norwegii. Zajmujący się  animacją lalkową.



Szkoły starych i nowych mediów prezentują:

Szwajcaria
26 listopada godz. 21.00, Kino Rotunda ul. Oleandry 1

Zaprezentowane zostaną prace z Ecole Professionnelle des Arts Contemporains (EPAC). To pierwsza szkoła projektowania i komiksu w Szwajcarii. 

Japonia
28 listopada godz. 19.00, Kino Pauza, ul. Floriańska 18

Pokaz obejmuje filmy dyplomowe z wydziału Produkcji Filmowej i Nowych Mediów na Tokyo University of Arts, którym kieruje wybitny animator Koji Yamamura.



Polskie animacje z lat 2001 – 2010 oraz polskie animacje z lat 2001 – 2010
25-27 listopada od 18.00, Kino Pauza, ul. Floriańska 18

Wybrane filmy pokazują, ze Polska nie tylko nie powinna się wstydzić swojej animacji ale wręcz powinna się nią chwalić. Szczególnie polecam blok VI wyświetlany 27 listopada o godz. 20.00



Pełnometrażowe filmy animowane z Korei Południowej
29 listopada od 16.00 do 20.00, Kino Rotunda ul. Oleandry 1

Ostatniego dnia festiwalu na pewno nie ominę. Wtedy zostaną wyświetlone dwa przeznaczone dla widzów dorosłych filmy koreańskich twórców. Pierwszy z nich „Padak” to opowieść o makreli, która wyłowiona z Oceanu dostaje się do restauracji sushi. Akwarium w, którym przebywają ryby staje się metaforą dla współczesnego świata.

Drugim filmem jest brutalny „Król świń”. Kiedy główny bohater dowiaduje się, że został bankrutem zabija swoją żonę. Później spotyka kolegę z dzieciństwa, razem przypominają sobie akty przemocy jakich doświadczali będąc w liceum.


Do 21 listopada można kupić karnety w przed sprzedażowych cenach 75 i 65 zł.
Pojedynczy bilet na wydarzenie będą dostępne w cenach 10 zł- ulgowy, 12 zł- normalny
Szczegółowy plan festiwalu na stronie: www.etiudaandanima.com

sobota, 3 listopada 2012

Animacja europejska

Na dobry początek działalności bloga przypominamy wydarzenie z zeszłego roku akademickiego. Podczas pokazu animacji europejskiej udowodniliśmy, że nie tylko Stany Zjednoczone i Japonia potrafią opowiadać rysunkiem. Było strasznie, śmiesznie i melancholijnie.

Polska
Rozpoczęliśmy od naszego podwórka i uznanego twórcy. Zaprezentowaliśmy „Sztuka Spadania”  Tomasza Bagińskiego.  Zrealizowana w 2004r, w dwa lata po nominowanej do Oscara „Katedrze”.


Rosja
Rosja zapewniła nam dwie romantyczne historie. Spodziewaliście się tego po naszych sąsiadach? Na początek zaprezentowaliśmy „Invention of Love”. Pracę dyplomową zrealizowaną  na Uniwersytecie Kultury i Sztuki w Petersburgu przez Andrey Shushkov  w 2010 r. Kolejna była nominowana do Oscara w 2009 r. „Lavatory love story” uznanego na międzynarodowej arenie  Konstantina Bronzita. 



Belgia
Z Belgii, ojczyzny smerfów, w której aż roi się od wspaniałych animatorów pokazaliśmy trzy filmy. Pierwszy był „Flatlife” Jonasa Geirnaerta z 2004r. Ta historia życia w bloku została od początku do końca stworzona przez jednego tylko człowieka (ponad 9 tys. obrazków). Autor wysłał niedokończony, pozbawiony dźwięku film na festiwal w Cannes. Mimo to wygrał nagrodę Jury za Najlepszy Film Krótkometrażowy.  Następnie mogliśmy zobaczyć ewolucję człowieka według Paula Jadoula w „Terefic Vooodooo” z 2006 r. Kolejna była opowieść o Lili i wilku w „Zły wilk” Florence Henrard z 1996 r.


 



Włochy
Słoneczna Italia słynie z filmików o przemiłym ludziku z kresek wędrującym po zielonym świecie- w Polsce jego wizerunek wykorzystała jedna z sieci komórkowych. To także ojczyzna najbardziej znanej pełnometrażowej animacji erotycznej z 1973 r. „King Dick”. My we Włoszech zrobiliśmy przerwę na reklamy. Zaprezentowaliśmy dwa odcinki z serii spotów kawy Lavazza, a także reklamy parmezanu i czekolady.  


 

 





Dania
 Dania kojarzy się z klockami lego, nie z filmami rysunkowymi. Nam jednak udało się znaleźć zrealizowaną w pixarowskim stylu, wyprodukowaną w Animation Workshop „Dziewczynkę i robota”.


Hiszpania
 Z Dani przenieśliśmy się do Hiszpanii. Gdzie współtwórca takich filmów jak „Walee” czy „Gdzie jest Nemo?”, Rodrigo Baalas stworzył swój krótki metraż. Po „Almie” z 2009 r. nadszedł czas na „Rosę” Jesusa Orellana. Po premierze, 11 listopada 2011 r. fani i krytycy oszaleli na punkcie tej produkcji. 




Francja
 Animacja francuska jest powszechnie znana na całym świecie. Aby więc zadziwić publiczność za kryterium przyjeliśmy zaskakującą fabułę. Zaprezentowalismy prace studentów, bo im jak wiemy pomysłów nie brakuje. Na początek „W głowę” z 2008 r. o tym jak się umiera na wojnie. Wyprodukowaną przez szkołę ESMA w Tuluzie, zajmującą się kształceniem do realizacji projektów w technice 3D. Później, było ostrzeżenie dla wszystkich wielbicieli fastfoodów, z tej samej szkoły-„Hambuster” z 2011 r. . Na koniec najbardziej surealistyczna opowieść grupy studentów z Supinfocom. „Tous des monstres” z 2010 r. inspirowana historią Pinokia.





Pokaz specjalny
 W tej dodatkowej części zagościliśmy w Wielkiej Brytanii. Poznaliśmy dzieło Luciano Foglia i jego propozycję na aplikację do iPhona. „Geometric Porn” został odrzucona jako zbyt erotyczna propozycja. Czy jednak jest w niej coś nieprzyzwoitego? Czy tylko nasze kulturowe uwarunkowania sprawiają, że uruchamiają się nasza seksualne skojarzenia?
Pokaz dość przewrotnie zakończył obraz z Izraela- „The Sleischers”.  Bo przecież nie tylko w Stanach Zjednoczonych, Europie i Japonii tworzą animację.



Ci, którzy brali udział w wydarzeniu zauważyli na pewno, że brakuje psychodelicznej twórczości szwedzkiej. Niebawem pojawi się na blogu. Wypatrujcie więc uważnie kolejnego posta.